Rzecz o dziecku, mamie i otaczającym wszechświecie. By potem pamiętać.
RSS
piątek, 04 października 2013
Ach te cudowne wspomnienia!

Niedawno przejeżdżałam z Lilką obok żłobka, do którego chodziła. Zagaiłam więc rozmowę na temat jej wspomnień z tego przybytku.

- Lila, a Ty pamiętasz jak chodziłaś do żłobka?
- Taaaaak! - z przekonaniem odpowiedział Lila
- A pamiętasz p. Grażynkę i p. Asię? - kontynuuję.
- Taaaaak!
- A co Ci się najbardziej podobało w żłobku?
- ...
- Co było w żłobku najfajniejsze. - dopytuję.
- Hmm.... Najbardziej... podobało mi się... jaaaak... dzwonił telefon (czyt.domofon) i Pani mówiła "Lila, do domu!"

Taaa. I człowiek aż się boi zapytać o wrażenia z przedszkola... 

15:15, ela-ruda
Link Komentarze (5) »
niedziela, 15 września 2013
Marzenia

Lilki marzenia są dość sprecyzowane.
Na ogół życzy sobie zostać ratownikiem zwierząt. Ale nie zawsze. Dziś, podczas powrotnej podróży od babci, po pouczającej konwersacji z wujkiem na temat pewnych zachowań higienicznych z butelka Fanty w roli głównej, Lilka oznajmiła: Chciałabym być panem i pracować dla Fanty...

Hmm. Generalnie chciałabym ją wspierać w realizacji marzeń, ale... do tego jakoś nie mogę się przekonać, szczególnie jeśli chodzi o bycie panem.

20:35, ela-ruda
Link Komentarze (3) »
wtorek, 27 sierpnia 2013
Tłumaczenie nic nie da.

Nic nie da, bo ni mam nic, co mogłoby tłumaczyć moje milczenie na blogu.
Czyżby nic się nie działo? A skąd! Dzieje się mnóstwo rzeczy, tak dużo, że aż trudno spamiętać!
Może to jest przyczyną? Nie wiem.
Nie mam weny. Ot co. Nie chcę pisać z musu, bo powinnam, to nie będzie ani przyjemne, ani dobre w odbiorze. Wcześniej pisałam z potrzeby serca, a ona gdzieś mi umknęła.

Postaram się ją odnaleźć, wtedy pewnie znów napiszę.

U nas wszystko w najlepszym porządku. Wakacje udane, pogoda cudna. Lato nas rozpieściło w tym roku. Aż żal, że to już ostatnie podrygi.
Lila jeszcze do soboty u dziadków. A potem powrót do przedszkola. Oj, po tych dziadkowych wczasach będzie co robić w kwestiach wychowawczych ;)
Lilek rośnie na potęgę - do wymiany połowa szafy: spodnie za krótkie, rękawy za krótkie, buty za małe! Czekają nas zakupy.
Nadal wszystko wskazuje na to, że jest leworęczna. Czyli artystka :) Nie nadążam przynosić papieru do domu. Farby, kredki, pisaki, ciastolina i nożyczki - to jej żywioł. Nauczyła się pięknie kolorować i w końcu prawidłowo trzyma ołówek. Kosztowało mnie to sporo uporu, ale się opłaciło.

A teraz wracam do pracy :) Choć pogoda woła na spacer.

12:07, ela-ruda
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 77
Lilypie Fourth Birthday tickers Image Hosted by ImageShack.us